Posted by Zosia | Posted in Logopedycznie, Poradnik rodzinno-życiowy | Posted on 17-06-2011
Tagi: czy jąkanie można wyleczyć?, dziecko się jąka, jak leczyć jąkanie?, jąkanie, jąkanie wczesnodziecięce, logopeda, Mieczysław Chęciek, rozwojowa niepłynność mowy, terapia jąkania, wydawnictwo Orator, Zbigniew Tarkowski
Od pewnego czasu obserwujemy u Mikołaja momenty, gdy się jąka. Ma obecnie trzy i pół roku i, póki co, jego niepłynność mowy nie musi być niczym niepokojącym. Ale może zdarzyć się, że jakiś czynnik negatywny zmieni tę niepłynność w jąkanie wczesnodziecięce. Czy można temu zapobiec i jeśli tak, to jak? Czym jest jąkanie, a czym rozwojowa niepłynność mowy? O tym i o temu podobnych problemach będzie ten wpis. Wybaczcie mi, jeśli wyjdzie zbyt długi, ale jąkanie to temat rzeka
Wiadomym jest, że rozwój mowy dziecka przebiega etapami. Początki to rozwój prenatalny, następnie pierwszy krzyk i kolejne miesiące i lata przynoszące, w przypadku dziecka zdrowego, stopniowe postępy w zakresie komunikacji językowej. Poszczególnym okresom rozwoju i kształtowania się mowy dzieci poświęcę wkrótce odrębny wpis, dziś skupię się na jąkaniu, bo chcę pokazać, iż te dwie rzeczy w pewnym momencie mogą się zazębiać.
Każde dziecko ma sobie właściwe tempo rozwoju. Jedno zaczyna mówić wcześniej, inne później. Jedne zaczynają się jąkać, inne nie. Jedne jąkające się, mówiąc potocznie “wyrastają” z tego, innym jąkanie pozostaje. O co chodzi?
Warto rozróżnić na początku dwie rzeczy. Pierwsza to rozwojowa niepłynność mowy, zwana też jąkaniem rozwojowym. Pojawia się (może, ale nie musi!) przed piątym rokiem życia wskutek intensywnego rozwoju mowy. Dziecko szybko wzbogaca swój słownik, przyswaja reguły gramatyczne, rozwija myślenie. Jednocześnie artykulacyjnie może (i ma prawo) jeszcze sobie nie radzić. Nie zawsze potrafi wypowiedzieć to, co chciałoby przekazać. Wówczas może pojawić się niepłynność i nie powinno nas to dziwić. Ile razy my, dorośli, mówimy niepłynnie, wręcz jąkamy się, gdy nie potrafimy od razu dobrać odpowiednich słów lub jesteśmy zmęczeni? Postawcie się na miejscu trzylatka, który odkrył coś nowego, chce nam to szybko opowiedzieć, a tu nie dość, że stają mu na drodze trudne do wypowiedzenia polskie głoski, to jeszcze stara się dobrać odpowiednie słowa i zastosować do nich jakieś reguły gramatyczne. To ciężka praca dla takiego malucha i nic w tym dziwnego, że w czasie wypowiadania zdania “zastanawia się” nad nim, a przejawia się to, niekiedy, w formie wokalnej.
Jeśli dziecko nie jest genetycznie obciążone jąkaniem lub nie ma w pobliżu nieprawidłowych wzorców niepłynnej wymowy, to sprawa, zazwyczaj wydaje się dość prosta — niepłynność powinna sama ustąpić.
Co więc powinni robić rodzice w przypadku jąkania rozwojowego? Nic! A dokładniej: zostawić malucha w spokoju. Nie uświadamiać, nie ponaglać, nie przerywać. Dać się wygadać, rozumieć, mówić do malucha płynnie i wyraźnie, nie zwracać (ale tylko pozornie!) uwagi na jego niepłynność. Bo, rzecz jasna, obserwować ją trzeba. Jeśli tylko Was coś zaniepokoi lub gdy dziecko zacznie uświadamiać sobie, że się jąka (lub ktoś z zewnątrz zwróci mu na to uwagę), jeśli zaczną się przy tym pojawiać problemy oddechowe podczas mówienia, napięcia mięśniowe, lęk przed mówieniem (logofobia), albo gdy niepłynność zacznie się pogłębiać zamiast ustępować wraz z wiekiem dziecka, nie powinniście czekać, lecz umówić się na wizytę do logopedy. Najlepiej do takiego, który ma już za sobą doświadczenie z osobami jąkającymi się, na początku bowiem może być trudno odróżnić jąkanie rozwojowe od wczesnodziecięcego.
Czym jest jąkanie wczesnodziecięce i skąd się bierze? Przyczyny powstania tego zaburzenia nie są w pełni znane. Może być ich całe mnóstwo, począwszy od bezpośredniego czynnika stresującego (np. dziecko przeżyło traumę i zaczęło się jąkać), poprzez już wspomniane dziedziczenie, zwracanie uwagi dziecku, że się jąka wówczas, gdy ono przechodzi akurat etap rozwojowej niepłynności mowy, aż po opóźniony rozwój mowy czy błędne wzorce mowy (np. opiekunka dziecka jąka się). Jąkanie wczesnodziecięce to zaburzenie płynności mowy, któremu zazwyczaj towarzyszy napięcie mięśniowe. Jest to, wg. Zbigniewa Tarkowskiego, zaburzenie obserwowane na wielu płaszczyznach — biologicznej (np. wspomniane napięcie, objawy wegetatywne tj. pocenie się, blednięcie itd.), językowej (np. jak często występuje niepłynność, w jakich miejscach wypowiedzi itd.), psychologicznej (np. lęk przed mówieniem, stres, frustracja…) oraz społecznej (miejsca czy ilość rozmówców, przy których dziecko się jąka itd.). Nie będę się tutaj rozpisywać, bo odsyłam zainteresowanych do lektury. Podam ją na końcu wpisu. Warto mieć jednak świadomość czym objawia się zwykła rozwojówka od jąkania, które powinno zaniepokoić i wymaga interwencji terapeutycznej.
W książce mojego ulubionego profesora ze studiów logopedycznych — prof. Zbigniewa Tarkowskiego, specjalisty od jąkania — znalazłam zestawienie jąkania rozwojowego i wczesnodziecięcego pod względem cech różnicujących. Pozwolę sobie je tutaj trochę przytoczyć.
I tak, przy jąkaniu rozwojowym:
- nie obserwujemy napięcia mięśniowego
- powtarzane są zazwyczaj sylaby, wyrazy, występują pauzy w mówieniu i rewizje (dziecko poprawia w trakcie swą wypowiedź, np. I kotek poszła… poszedł)
- przeważnie dziecko wymawia niepłynnie spójniki i przyimki
- nie występuje świadomość zaburzenia i lęk przed mówieniem
- okresy niepłynności skracają się z wiekiem, a okresy poprawy wydłużają się
Natomiast przy jąkaniu wczesnodziecięcym (patologicznym):
- obserwujemy napięcie mięśniowe
- mogą wystąpić uwarunkowania genetyczne (ale jak już napisałam — mogą, ale nie muszą. Jeśli dziecko ma płynnie mówiących rodziców i tak, niestety, nic nie stoi na przeszkodzie, by jego niepłynność rozwojowa przerodziła się w jąkanie)
- występuje przeciąganie głosek, powtarzanie różnych części zdania, wyrazu, sylab, głosek (czyli w skrócie: jąkanie może wystąpić w każdym miejscu zdania); występuje blokowanie wypowiedzi, liczne rewizje, pauzy oraz embolofazje (wtrącanie do wypowiedzi licznych i nic nie znaczących: yyy, eee… — takich “wypełniaczy” zdaniowych)
- najczęściej wymawiane są niepłynnie rzeczowniki i czasowniki
- zazwyczaj występuje świadomość zaburzenia i stopniowo pojawia się logofobia
- z wiekiem niepłynność zwiększa się, a okresy poprawy skracają się
- mogą wystąpić tiki lub współruchy (ruchy wykonywane dodatkowo podczas mówienia — coś w stylu wspomagaczy wypowiedzi)(Tarkowski, 1997)
Kochani, jeśli zaobserwowaliście jakieś objawy pierwszej — rozwojowej — niepłynności mowy u swego dziecka, obserwujcie ją pilnie i działajcie profilaktycznie. Profilaktyka rozwojówki polega przede wszystkim na nieuświadamianiu dziecka i na dostarczaniu prawidłowego wzorca mowy poprzez własną płynną. Wszystko to jest jednak dość ograniczone, ponieważ my, jako rodzice, możemy starać się zapobiegać utrwaleniu jąkania rozwojowego, natomiast “uczynne” dziecko sąsiada lub niedouczona wychowawczyni w przedszkolu (nie obrażając przedszkolanek, zwłaszcza tych douczonych) mogą zwrócić maluchowi uwagę na jego “problem” i trochę nam się sprawa skomplikuje. Udajcie się wtedy po poradę do logopedy, by jak najszybciej zadziałać terapeutycznie i nie dopuścić do rozwoju zaburzenia.
Jeśli natomiast zaobserwowaliście u swojego dziecka objawy jąkania wczesnodziecięcego — nie zastanawiajcie się, tylko umówcie się do logopedy od razu. On zbada dziecko, ustali program terapii i zacznie pracę z Waszym dzieckiem. Nie bagatelizujcie, proszę, kwestii jąkania. Badania wykazują, że jąka się około 1% dorosłych i około 4% dzieci (w tym częściej chłopcy niż dziewczynki). Problem jest więc istotny, zwłaszcza, że dla osób jąkających się ich zaburzenie bardzo często jest sprawą wstydliwą i, przede wszystkim, utrudniającą życie.
Jedno jest pewne — jąkania nie da się wyleczyć jedną tabletką, ziołami czy wizytą u bioenergoterapeuty lub znachora. Potrzebna jest tutaj terapia kompleksowa, polegająca na zastosowaniu szeregu metod wspierających płynność mowy, poprawiających oddech, relaksacyjnych i innych, którymi posługuje się każdy, przygotowany do terapii mowy, logopeda. Dobrze o tym pamiętać.
A oto lektury, które mogę z czystym sumieniem polecić:
Tarkowski Zbigniew: Jąkanie. Księga pytań i odpowiedzi. wyd. Harmonia, Gdańsk 2010
Tarkowski Zbigniew: Jąkanie wczesnodziecięce. WSiP, Warszawa 1997
Tarkowski Zbigniew: Psychosomatyka jąkania. Dlaczego osoby jąkające się mówią płynnie. Orator, Lublin 2007
Chęciek Mieczysław: Jąkanie. Diagnoza — Terapia — Program. wyd. Impuls, Kraków 2010
Kamińska Dorota: Wspomaganie płynności mowy dziecka. wyd. Impuls, Kraków 2010




