Posted by Zosia | Posted in Logopedycznie | Posted on 07-07-2011
Tagi: gaworzenie, głużenie, gruchanie, kształtowanie mowy dziecka, logopeda Wrocław, norma rozwojowa, pierwsze słowa dziecka, pierwsze zdanie, rozwój mowy dziecka, rozwój psychomotoryczny dziecka, stymulowanie mowy dziecka, wspomaganie rozwoju mowy dziecka
Zgodnie z obietnicą z wpisu o jąkaniu — kilka słów na temat rozwoju mowy dziecka.
Czym jest mowa, zapewne wyjaśniać nie trzeba. Jak bardzo jest człowiekowi potrzebna — również. Jej prawidłowe kształtowanie oraz rozwój są niezbędne, by w pełni komunikować się z otoczeniem. Tak zwany etap przygotowawczy rozpoczyna się już w łonie matki, gdy dziecko rejestruje dźwięki dochodzące przez powłoki brzuszne matki. Wiemy, że maluch potrafi rozpoznawać głos matki, poznaje bicie jej serca a nawet rytm jej kroków. Istnieje wiele eksperymentów, których wyniki wykazują, że dzieci reagują też na muzykę, a regularne czytanie tego samego wiersza lub bajki “brzuszkowi” może owocować tym, że po urodzeniu dziecko będzie reagować na ten utwór np. uspokajając się.
Każdy etap w rozwoju mowy pojawia się w określonym czasie. Przyjmuje się to za normę rozwojową. Swoistym momentem startowym jest pierwszy krzyk dziecka, zaraz po urodzeniu. Świadczy on o chęci do życia, zdrowiu i sile noworodka. Od tej chwili możemy wyróżnić kolejne etapy kształtowania mowy malucha:
- Okres melodii — przypada na pierwszy rok życia dziecka. Małe dziecko początkowo nie zna innej formy komunikacji poza płaczem bądź krzykiem. Około 6 – 8 tygodnia życia pojawia się tzw. uśmiech społeczny. Dziecko zaczyna w ten sposób reagować na osoby bliskie. Między 2 a 4 miesiącem życia powinno pojawić się głużenie (inaczej gruchanie). To ważny etap rozwojowy, poprzedzający gaworzenie. Głużenie jest odruchem bezwarunkowym i służy przede wszystkim ćwiczeniu artykulatorów. Jest to swego rodzaju próba głosu, przygotowanie się do świadomej komunikacji i występuje tylko wtedy, gdy dziecko jest zadowolone — wyspane, najedzone, radosne. Dalej, około 5 – 8 miesiąca głużenie przechodzi w gaworzenie. To już odruch warunkowy. Dziecko powtarza pojedyncze sylaby, zbitki lub całe ciągi sylab (niekiedy wydawać się może, że maluch wypowiada znane nam słowa). Do pierwszego słowa jest jeszcze przed nim kawałek drogi do przejścia. Gaworzenie to ćwiczenie słuchu i pamięci, bo dziecko powtarza zasłyszane w otoczeniu dźwięki i zaczyna kojarzyć je z osobami i przedmiotami z otoczenia. Maluch bawi się swoim głosem. Pod koniec pierwszego roku maluch powinien reagować już na swoje imię oraz wypowiadać jedno lub dwa słowa
- Drugi rok życia to tzw. okres wyrazu. Dziecko używa samogłosek (z wyjątkiem nosowych) oraz spółgłosek: p, b, m, t, d, n, ń, ś, j, k, k’. Głoski trudniejsze zastępuje łatwiejszymi lub opuszcza (na początku wyrazu), a grupy spółgłoskowe zazwyczaj upraszcza. Etap ten jest bardzo znaczący w kształtowaniu się mowy. Warto pamiętać, że rozwój mowy malucha zależy od jakości mowy, jaką słyszy wokół siebie. Dbałość rodziców o poprawne wypowiadanie się, unikanie tzw. mowy piastunek w odniesieniu do dziecka pozwala mu przyswajać prawidłowe wzorce. Na tym etapie warto zadbać o tzw. “zalewanie mową” — opowiadanie dziecku o tym, w czym uczestniczy, opisywanie miejsc, które odwiedza, komentowanie rzeczy, które wykonuje itp. Dzięki temu będzie powiększał się zasób słów, aż doprowadzi około 18 miesiąca do wypowiedzenia pierwszych równoważników zdań, a bliżej drugich urodzin – pierwszych prostych zdań.
- Okres zdania. Przyjmuje się, że jest to czas między 2 i 3 rokiem życia. Wyłaniają się tu poszczególne kategorie gramatyczne, następuje gwałtowne wzbogacenie słownictwa. Maluch wymawia już większość głosek, choć są one jeszcze często zniekształcane. Przy okazji warto tutaj wyjaśnić kwestię “r”. Głoska ta ma prawo nie pojawiać się do około 5 – 7 roku życia i wcześniejsze próby wywołania jej przez rodziców lub opiekunów mogą skończyć się nawet wadą wymowy. Okres przedszkolny to czas, kiedy “r” ma prawo być zastępowane przez “l”. Zdarza się, że niekiedy głoska “j” pełni rolę “r”, nie jest to jednak pożądana sytuacja. Jeśli maluch dłużej niż 2 – 3 miesiące wymawia w ten sposób, warto wybrać się do logopedy, by pomógł wywołać “l”. Dlaczego tak upieram się przy “l”? Dlatego, że zarówno ‘l” jak i “r” mają to samo miejsce artykulacji, w związku z czym w przyszłości, gdy dziecko będzie gotowe do wypowiedzenia “r”, zastąpienie nią “elki” powinno dokonać się automatycznie. Przejście z “j” na “r” jest o wiele trudniejsze i wówczas może okazać się, że będzie potrzebna terapia logopedyczna.
Na tym etapie — około trzeciego roku — kończy się kształtowanie mowy dziecka. Od tego momentu obserwujemy jej rozwój - Okres swoistej mowy dziecięcej. Przypada na 3 — 7 rok życia. Czas ten przynosi wiele ciekawych wydarzeń, jeśli chodzi o rozwój mowy i myślenia dziecka (warto pamiętać, że rozwój mowy i idzie w parze z myśleniem). Następuje wiek pytań. Z pewnością może wydawać się to czasami męczące, ale warto uzbroić się cierpliwość i odpowiadać na rozliczne “Dlaczego?” malucha. Zniechęcenie dziecka do zadawania pytań zniszczy jego naturalną ciekawość. To, że maluch pyta dziesiąty raz o to samo nie oznacza jego złej woli czy złośliwości. Dziecko po prostu potrzebuje czasu, by te informacje przyswoić, niekiedy przez wielokrotne usłyszenie ich i jest to sprawa jak najbardziej naturalna. Dorośli też nie zawsze zapamiętują wszystko po jednokrotnym usłyszeniu, a dziecko ma tę zaletę, że nie ma obaw pytać kilka razy o to samo, gdy zapomni lub nie wszystko przyswoi

Według literatury (podam na końcu wpisu) dziecko trzyletnie zna około 500 słów i składa 4 –5 wyrazowe zdania. Czterolatek powinien potrafić opowiedzieć jakieś zdarzenie lub bajkę, a jego wymowa powinna być zrozumiała dla otoczenia. Pięciolatek w swej wymowie jest już zazwyczaj w pełni zrozumiały dla osób spoza otoczenia, a 6 – 7-latek powinien już mieć w pełni rozwiniętą mowę.
Wspomnę tu też o jeszcze jednej rzeczy. Przy okazji wymiany uzębienia mlecznego na stałe może zdarzyć się, że dziecko zaczyna np. seplenić. Nie powinno nas to dziwić, takie zmiany w uzębieniu mogą spowodować chwilową wadę wymowy, która zazwyczaj automatycznie powinna ustąpić w momencie zapełnienia ubytku nowym zębem. Jeśli natomiast wada utrwali się mimo to, warto wybrać się do logopedy. Trzeba jednak pamiętać, że uczenie na siłę wypowiadania głosek zębowych s, z, c, dz wówczas, gdy dziecko np. straciło górne jedynki może spowodować, iż zmieni się miejsce ich artykulacji, co kwalifikuje się na terapię wad wymowy.
Przyjmuje się, że opóźnienia w pojawianiu się poszczególnych stadiów kształtowania i rozwoju mowy nie powinny przekraczać 6 miesięcy. Ważne jest, by nieustannie obserwować w jaki sposób rozwija się komunikacja dziecka, poszczególne etapy mowy, by w razie potrzeby natychmiast zareagować. Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy mowa malucha jest na odpowiednim poziomie nie warto czekać, ale skontaktować się z logopedą, który oceni ją i w razie potrzeby doradzi dalsze postępowanie. I pamiętajcie, drodzy rodzice i opiekunowie — logopeda to nie jest ktoś, do kogo można przyjść dopiero, gdy dziecko już mówi zdaniami. Z logopedą możecie kontaktować się na każdym etapie rozwoju dziecka, nawet w przypadku kilkumiesięcznego malucha.
Tyle o kształtowaniu i rozwoju mowy Waszych maluchów. Następny wpis (poza recenzyjnym) będzie dotyczył opóźnionego rozwoju mowy.
A oto obiecana literatura, w której możecie znaleźć co nieco (a czasem nawet i więcej) na dzisiejszy temat:
- Kaczmarek L., Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin 1988
- Minczakiewicz E. M., Mowa. Rozwój-Zaburzenia-Terapia, Kraków 1997
- Młynarska M., Smereka T., Psychostymulacyjna metoda kształtowania i rozwoju mowy oraz myślenia, Warszawa 2000
- Zaleski T., Opóźnienia w rozwoju mowy, Warszawa 2002
