Bajka logopedyczna czyli gimnastyka buzi i języka

2

Posted by Zosia | Posted in Zabawowo | Posted on 27-04-2010

Tagi: , , , , , , , ,

Mam dziś dla Was, moi Drodzy, propozycję zabawy. Rzecz podpatrzona podczas praktyki logopedycznej w przedszkolu – prosta i przyjemna, a dająca wspaniałą okazję, by, po pierwsze, spędzić czas z dzieckiem, po drugie, by „rozruszać” jego artykulatory (mówiąc inaczej: narządy mowy).

Rzecz nazwać można bajką logopedyczną. W sieci można znaleźć sporo ciekawych propozycji takich ćwiczeń, zachęcam Was do poszukiwań. Zabawę tę można wykonać zarówno z jednym dzieckiem jak i w grupie.

Osoba dorosła opowiada bajkę – wymyśloną przez siebie lub zaczerpniętą z jakiegoś źródła. Ważne jednak jest to, że dorosły w trakcie opowiadania demonstruje dziecku różnego rodzaju ćwiczenia narządów mowy, które dziecko ma powtarzać razem z nim. Ćwiczenia te, oczywiście, powinny stanowić sensowną jedność z treścią bajki. Nie chodzi więc o to, że bajka sobie leci, a my ruszamy językiem bez głębszego sensu, ale o to, by danym ćwiczeniem ilustrować to, co akurat dzieje się w opowiadaniu.

Podam tu bardzo krótki przykład takiej bajki:

W małym miasteczku żyła sobie dziewczynka o imieniu Ania. Pewnego ranka Ania obudziła się i szeroko ziewnęła (ziewamy). Spojrzała na zegarek, który miała na lewej ręce (pokazujemy lewą rękę), po czym stwierdziwszy, że pora na śniadanie udała się do kuchni. Kuchnia w domku Ani znajdowała się po lewej stronie długiego korytarza (dotykamy końcem języka lewego kącika ust). Śniadanie bardzo Ani smakowało (mówimy bardzo wyraźnie: mniam, mniam…), bardzo długo je przeżuwała (udajemy przeżuwanie). Gdy dziewczynka skończyła jeść, pobiegła do swojego pokoju, który znajdował się po prawej stronie korytarza (końcem języka dotykamy prawego kącika ust). Szybko ubrała lewy but (pokazujemy lewą stopę) i prawy but (pokazujemy prawą stopę) i pobiegła na podwórze (tup, tup, tup…) Na podwórku czekał na nią ukochany koń Siwek. Ania ucałowała go (cmokamy) z czego Siwek bardzo się ucieszył (naśladujemy rżenie konia). Ania postanowiła udać się na przejażdżkę po swojej farmie i odwiedzić pozostałe zwierzęta. Wsiadła więc na Siwka i ruszyła przed siebie itd. itp.

To zaledwie krótki fragmencik wymyślonego opowiadania. W dalszej części Ania może jeździć konno po bruku (naśladujemy odgłos końskiego tupotu), przez rzeczkę (chlupanie wody), po moście (np. powtarzamy bach, bach, bach) itd. Może nakarmić swojego Siwka, który będzie przeżuwał (ale np. z otwartymi ustami), odwiedzić inne zwierzęta na farmie (naśladujemy wówczas ich dźwięki) i robić całe mnóstwo innych rzeczy. Chodzi generalnie o to, by wymyślać coś takiego, do czego możemy dopasować jakieś ruchy narządów mowy. Wszelkie parskania, chichotania, cmokania, piania, muczenia, szczekania, syczenia, zwijanie języka w trąbkę, dotykanie czubkiem języka nosa lub brody i wszystko, co tylko Wam przyjdzie do głowy jest w takiej historyjce mile widziane. Jeśli brak Wam pomysłu to poszukajcie czegoś w sieci lub księgarni. Grunt, byście się dobrze przy tym bawili i wręcz przesadnie wykonywali wszystkie ćwiczenia. Dorosły powinien siedzieć na przeciwko dziecka (dzieci), by mogło ono widzieć dokładnie demonstrowane ruchy, a zarazem aby dorosły widział, czy dziecko dobrze wykonuje dane ćwiczenia. Wiem, że pokazywanie lewej stopy nie jest ćwiczeniem narządów mowy, ale umiejętność odróżniania stron (tzw. lateralizacja) jest ważna dla rozwoju (choćby podczas przygotowania do czytania i pisania) i warto ją ćwiczyć już od najmłodszych lat. Dlatego celowo dorzuciłam to do opowiadania :)

Powodzenia, Kochani :) Bajkę można ćwiczyć z dzieckiem praktycznie w każdym wieku. Nawet kilkutygodniowe maleństwo, mimo że niewiele z niej zrozumie, a już z pewnością nie będzie umiało powtórzyć, będzie miało okazję do ciekawej obserwacji. :) A im częściej takiemu maluchowi będziecie różne cmoki i syczenia demonstrować, tym prędzej je sobie przyswoi.

Znalazłam dwie propozycje książek z tego typu opowiadaniami:
1. Tońska-Mrowiec A., Języczkowe przygody i inne bajeczki logopedyczne, Wydawnictwo Harmonia, Gdańsk 2005
2. Bryła M., Muszyńska A. Przygody Języczka Podróżniczka. Ćwiczenia logopedyczne., Kraków 2007

Powodzenia raz jeszcze w gimnastykowaniu swoich języków i całej reszty. Nam, rodzicom, też się to przyda :)

dziecko

Comments (2)

[…] 2008 – wątek główny Niekat, zapraszam to przeczytania tego wpisu w blogu mojej znajomej Bajka logopedyczna czyli gimnastyka buzi i języka | Dzieciowisko Proszę, przekaż swój 1% na leczenie głuchej Igi Fundacja Polsat KRS 0000135921 z […]

Bardzo fajna sprawa z tą bajką – zabawa i ćwiczenia logopedyczne w jednym! :)

Write a comment