Co to jest rezonans magnetyczny pisać nie będę. Kto nie wie, niechaj sprawdzi, na przykład tutaj bądź tutaj . A dlaczego wpis będzie o tym badaniu? Bo w ubiegłym tygodniu robiliśmy je Miśkowi i kilka wniosków mi się nasunęło w związku z tym. Napiszę, co, w mojej opinii, warto zabrać wówczas ze sobą i jak to w ogóle wygląda .
Zaznaczam, że rezonans był robiony w znieczuleniu ogólnym w szpitalu na ul.Unii Lubelskiej w Szczecinie .
Jak wygląda taki rezonansowy dzień ? Już podaję:
dziecko musi być na czczo — nie tylko nie powinno jeść co najmniej 6 godzin przed uśpieniem, ale też pić (3h — taką informację przeczytałam na karcie z wywiadem, jaką dostałam do wypełnienia po zgłoszeniu się na oddział dzienny
po zgłoszeniu się do rejestracji wezwała nas lekarka, która przeprowadziła ze mną szczegółowy wywiad (przebyte choroby, szczepienia, okoliczności porodowe itd) oraz zbadała, zważyła i zmierzyła Miśka
po wizycie lekarskiej przeszliśmy do pokoju zabiegowego w celu założenia wenflonu (Michowi udało się go na dobre wetknąć tylko w stopę)
po założeniu wenflonu przeszliśmy pod salę rezonansu , gdzie niestety, trzeba było czekać w prawie dwugodzinnej kolejce (nie dlatego, że tyle dzieci przed nami było, ale dlatego, że jest tam tylko jedna ekipa anestezjologiczna do usypiania dzieci i, jak to bywa, mieli ręce pełne roboty)
w końcu wezwano nas na rezonans — Misiek siedział mi na kolanach, w tym czasie anestezjolog go zagadywał a pielęgniarka podała przez wenflon tzw. “głupiego jasia” ; Misiek zupełnie rozluźniony dał zmierzyć sobie tętno i ciśnienie, po czym przeniosłam go na łóżko do rezonansu; lekarz wstrzyknął mu znieczulenie i po chwili Miś zasnął a mnie wyproszono grzecznie na korytarz
po około 25 minutach zawołano mnie z korytarza i powiedziano, że wszystko poszło dobrze i że Michu jeszcze śpi, więc trzeba poczekać, aż się wybudzi
Michu spał prawie godzinę , obudził się podczas przenoszenia go z kozetki do łóżeczka do transportu z powrotem na oddział dzienny
po wejściu na oddział dzienny pielęgniarka podała mu przez wenflon kroplówkę z glukozą
po około 2h odwiedziła nas lekarka , by obejrzeć Micha, dała kartę wypisową i powiedziała, że możemy niedługo wyjść
po około dwóch godzinach od wizyty lekarki przyszła pielęgniarka, wyjęła Michowi wenflon, zmierzyła ciśnienie , stwierdziła, że wszystko jest ok i że możemy iść do domu
wróciliśmy do domu
Wszystko to w sumie trwało 8 godzin .
A teraz dobre rady:
zabierz ze sobą jedzenie !!! zarówno dla dziecka (po około 1,5 godziny po wybudzeniu pozwolono Michowi jeść — był baaardzo głodny) jak i dla siebie (ja nie wzięłam, sądząc, że w południe będę już w domu. Życie przed śmiercią głodową uratowała mi moja siostra, która podrzuciła mi trochę wałówki do szpitala). Jedzenie ważna rzecz — z pełnym żołądkiem szpital wydaje się mniej straszny
zabierz zapasowe ubranie dla dziecka — nawet, jeśli myślisz, że twoje dziecko jest stworzeniem bardzo czystym i nie będzie potrzeby go przebierać, to po narkozie mogą wystąpić wymioty . Lepiej mieć coś w zapasie na przebranie
do rezonansu dziecko może być ubrane , ale nie może mieć na sobie nic metalowego . Warto pomyśleć o tym wcześniej. Zwróćcie uwagę na zatrzaski w body i koszulkach. Najlepiej ubrać dziecko w jakiś luźny, ciepły dres, żeby było mu wygodnie
zabierzcie ze sobą jakieś zabawki — nie ma co liczyć na wyposażenie sal dziecięcych w szpitalach. Poza tym własne zabawki przydają się podczas oczekiwania na badanie na korytarzu. Warto zabezpieczyć się też jakimś gadżetem, który “usadzi” dziecko w miejscu — Mikołaj miał wenflon w nodze, więc nie mógł chodzić. Siedzenie 1,5 h na ławce jest dla dziecka nudne, więc warto coś mu wcześniej ciekawego przygotować. Dobrze też mieć przy sobie wózek (ja nie miałam) właśnie w takim wypadku — jak już się dziecię znudzi zabawką i siedzeniem na ławce można go powozić w wózku — ja nosiłam 15 kg na rękach…
własne zabawki przydają się też na sali obserwacyjnej , już po rezonansie, gdy trzeba utrzymać dziecko w łóżku (kroplówka) jeszcze przez jakieś 1,5h
zabierz dziecku wygodne obuwie do chodzenia po sali szpitalnej
przygotuj jakąś nową, atrakcyjną zabawkę w formie nagrody dla dziecka — ja dałam ją Michowi po wyjściu ze szpitala (nie pomyślałam o tym wcześniej, więc dopiero w drodze do domu mu ją kupiłam), ale możesz mu ją dać po badaniu, jeszcze w szpitalu — jest większa szansa, że będzie spokojnie siedział w łóżku podczas kroplówki
ubierz się w wygodne ciuchy i buty — żadne tam korale do kolan i garsonki. Przez kilka godzin chodzenia/stania/siedzenia w sali i na korytarzu szpitalnym wygodniej ci będzie w czymś luźnym
w ogóle to radzę, by na takie badanie jechać we dwie osoby . Ja pojechałam sama z Michem, ale okazało się, że przerosło to moje siły. Poza tym we dwoje jest raźniej i wygodniej. I ma cię kto zastąpić, gdy musisz iść do ubikacji
Tyle z mojej strony
Październik 1st, 2009 at 08:59
Dzięki Ci za dobre rady , ja jutro jadę z moim 3 miesięcznym synkiem na rezonans .Bardzo się denerwuję tym badaniem najgorzej będzie z jedzeniem ponieważ mamy 100 km do szczecina a nasz synek pije pierś. Fajnie że napisałaś o tym badaniu , więcej wiem to mniej się obawiam .…. Pozdrowionka!!!!
Czerwiec 15th, 2010 at 14:24
Dzięki wielkie za info.mnie również się przyda